środa, 25 lipca 2012

Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory listy na wyczerpanym papierze, spektakl Nie-wyczerpany papier i koncertw Magdy Umer





Tytuł: Listy na wyczerpanym papierze
Autor:
Agnieszka Osiecka , Jeremi Przybora
Wydawnictwo:Agora
Rok wydania: 2010
ISBN: 978-83-268-0078-8




Są książki, które uderzają w najczulsze struny naszej duszy; książki, których przeczytanie grozi miłością od pierwszego słowa; książki, których język rozkochuje nas w sobie i nie pozwala o sobie zapomnieć. Do takich pozycji należą właśnie listy Agnieszki Osieckiej i Jeremiego Przybory, które ci pisali do siebie, gdy łączyło ich uczucie tak piękne, że aż mało prawdopodobne.

Źródło
Sięgając po tę pozycję bałam się, że będę czuła się niezręcznie czytając cudze wyznania miłosne uplecione w ten piękny zbiór epistolograficzny. Nic bardziej mylnego! Lektura tej książki okazała się być balsamem dla mojej duszy, świadectwem tego co ulotne i dowodem na to, jak wielką wartość ma tradycyjna korespondencja, od której niestety dziś z takim uporem się odchodzi. Co najdoskonalsze, ksiązka ta ukazuje jak pięknie ludzie potrafią się kochać, w jaki sposób do siebie mówić i jak się traktować. A co najlepsze –  nie są to bohaterowie wymyśleni przez jakiegoś pisarza, lecz ludzie z krwi i kości, artyści naszych czasów, dający dowód na to, że miłość wciąż istnieje i ma się bardzo dobrze.
Sposób w jaki zwracała się do siebie ta dwójka ludzi pozostawia w człowieku ogromne pragnienie bycia choć na chwilę w ich skórze. Moje palce z niecierpliwością przewracały kolejne stronice, serce drżało na samą myśl o tym, co za chwilę przeczytam, a oczy błędnie wertowały każde kolejne zdanie.

Źródło
Książka ta jednak, to nie tylko źródło wzruszeń, lecz piękny „katalog” [jak brzydko to nazwałam!] zawierający zdjęcia Osieckiej i Przybory, skany ich korespondencji, pocztówek, a także teksty ich piosenek, którymi chcieli się ze sobą dzielić, i które często powstawały właśnie w trakcie pisania kolejnego listu. Pozycja ta została wzbogacona o płytę z audiobookiem czytanym przez Magdalenę Umer oraz Piotra Machalicę.
Piękna książka, z bogatym wnętrzem! By ją pokochać trzeba jej zajrzeć pod okładkę.
Z całego serca polecam ją każdemu, nie tylko fanom Osieckiej czy Przybory, ale przede wszystkim osobom, które przestały wierzyć w miłość – ta książka pokaże Wam jak autentyczne potrafi być to uczucie!
Listy tej dwójki artystów magików słowa, to uderzająca w serce historia. Cieszę się, że ujrzała światło dzienne i że teraz my, często cyniczni i rzadko wierzący w cokolwiek poza pieniądzem ludzie, mamy możliwość ją przeczytać.
Źródło
Choć dla wielu książka ta jest pretensjonalna i nieporównywalna z klasykami listów miłosnych, w moim życiu zajmuje ona od tego miejsce szczególne. Z podwójną radością sięgnę po inne ksiązki Osieckiej – już nie mogę się doczekać!












A dla Was, kolejna gratka – notkę tę miałam już napisaną od dawna, wciąż jednak coś stawało mi na drodze, by ją opublikować.
Dedykacja Magdy Umer
Dnia 2 czerwca miałam prawdziwą przyjemność uczestniczyć w 4 festiwalu wspomnień mający miejsce w moim rodzinnym mieście. Rokrocznie odbywa się on w Muzeum PRL-u i każdorazowo patronuje mu inna tematyka. W tym roku najważniejszą postacią wiodącą była właśnie Agnieszka Osiecka.
Festiwal uświetnił wieczorny koncert Magdy Umer, promującej piosenki ze swojej najnowszej płyty, na którą składa się gros tekstów autorstwa Osieckiej. Obie Panie bardzo się przyjaźniły i to właśnie Umer ułożyła przedmowę i opatrzyła komentarzami wyżej recenzowaną książkę.

Ponadto, festiwalowi towarzyszył występ Sceny Muzycznej I LO, która zaprezentowała publiczności spektakl Nie-wyczerpany papier. Jego premiera miała miejsce 22 marca w Miejskim Centrum Kultury im. Henryka Bisty w Rudzie Śląskiej. Od tamtej pory amatorski teatr wziął udział w kilku przeglądach artystycznych, między innymi SOFFT w Szecicnie. Inspiracją do stworzenia spektaklu była właśnie historia miłości Osieckiej i Przybory. Młodzi aktorzy przedstawili ją śpiewem, tańcem oraz świetną grą aktorską. Autorkami spektaklu są Karolina Kaliska-Skrabania oraz Bożena Bismor, a oprawą muzyczną zajął się Leszek Tokarski.

O spektaklu tym wspominam nie tylko z powodu jego ewidentnego powiązania z książką, lecz także mając na uwadze fakt, że jedną z aktorek Sceny Muzycznej I LO jest moja siostra :)

Poniżej kilka zdjęć z festiwalu (;




Muzeum PRL-u

Biuro Lenina

Magda - moja siostra

Nie-wyczerpany papier

Scena Muzyczna I LO














Fragmenty monumentalnego pomnika








Poniżej mały urywek płyty, dwa z moich ulubionych utworów: 



Related Posts: